wtorek, 15 sierpnia 2017

Z codzienności.

Wolne dni minęły szybko (za szybko), zwłaszcza gdy się ma mnóstwo do zrobienia. Ostatnio mam ręce pełne roboty, gdyż postanowiłam w końcu doprowadzić do porządku moje wszystkie domowe kąty. Nie pytajcie co robiłam, ale najfajniej czułam się wtedy, kiedy na nieco zmodyfikowane przeze mnie moje stare meble ustawiałam swoje książki (jeszcze nie skończyłam). Coś tam przemalowuje, coś tam zmieniam, a przy okazji odkrywam na nowo odłożone, na lepszy czas, pamiątki. Pokój nabiera charakteru (pewnie takiego jak właścicielka) i marzy mi się, by upchnąć w nim, nikomu już niepotrzebne biurko. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy, a tymczasem jutro powrót do obowiązków i załatwianie spraw poza domem (szkoda).
Tymczasem Julek przeszedł wirusówkę, zniósł dzielnie rozgorączkowanie i pewnie już się stęsknił za babcią, bo babcia za nim bardzo.



- Już nie mam gorączki babciu.

A  Emilcia, jak to na ciekawą świata dziecinkę przystało, poznaje nową zabawkę od swojej prababci.


       - Co to jest?

- Jakie fajne kuleczki, 
ale do czego służą? - myśli Emilka


- Spróbuję, może są smaczne. Aaa...

W dzisiejszej dobie zawsze można ucieszyć oko swoimi kochanymi wnukami, choćby na zdjęciu, ale najlepiej jest na żywo, kiedy każde z nich można poprzytulać. 

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Moje Wnusiątka

Za dziewięć dni Emilcia będzie miała pełne trzy miesiące, a już wie, że rączki są po to, by chwytać zabawkę i przyglądać się jej z ciekawością.






Kiedy dumna Emilka jest skupiona na swojej czynności, jej braciszek Julek czyta książeczkę i woła: Znajdź mnie Babciu.


Po milutkich codziennych zabawach drzemka też jest ważna, a wspólne leżakowanie, to czas, w którym więź między rodzeństwem się zacieśnia.
               Daj łapkę.
  
Tulimy.

Co on tam pije? - myśli Emilka
- Hej, hej, mamusiu, pozdrów babcię.


- Julek jest bardziej śpiący, 
niż ja, cha, cha, cha.

poniedziałek, 31 lipca 2017

Minęlo dziesięć lat...

Są tacy co pamiętają, są co zapomnieli, ale słowo w połączeniu z muzyką, czy bez, jest i będzie zawsze żywe i takie moje...

Dokładnie 07.06.2007 roku odbył się koncert, na którym moje słowa (pieśni, piosenek) usłyszało wiele serc ludzkich.
Od tamtego wydarzenia minęło już dziesięć lat. Wspominając minione, piękne spotkanie z miastem, którego nie znałam osobiście, chciałabym podziękować wykonawcom moich słów za piękno, jakie wnieśli interpretując piosenki tak, jak im w duszy zagrało. 
Zrobili to znakomicie.


Kantata "Ziemia - Przystań Miłości" i słowa Barbary Chomko, są jak Tarnowski Biegun Ciepła - pełne miłości.

czwartek, 27 lipca 2017

Dino "Pawełek"

Oto moje kolejne rękodzieło (wzór Anna specjalna 2/2017), które już  jutro trafi do właścicielki, bądź właściciela.







Na tę myśl wydziergany Dino "Pawełek" już się uśmiecha.


Ja też się uśmiecham i nie tylko z radości, ale na myśl o kolejnych robótkach, które wykonam.

niedziela, 23 lipca 2017

Moje weekendowe rękodzieło

Trzymanie w ręku szydełka, drutów, czy igły towarzyszyło mi od dzieciństwa. W arkana tak wspanialej przygody z rękodziełem wprowadziła mnie moja Mama, za co jestem jej bardzo wdzięczna. 
Robótki ręczne to coś co daje satysfakcję, ale wymaga cierpliwości i przede wszystkim chęci, samozaparcia, o czasie nie wspomnę, bo ten zawsze za szybko goni.
Ponieważ od dawna korciło mnie, by moje ręce coś wyczarowały, więc wzięłam szydełko i schemat (Anna specjalna nr 2/17) i tak oto powstał smok, smoczątko, które wydziergałam na prośbę właściciela maskotki, a teraz cieszy jego oczy. Moje również, że poprzez dwudniowy nakład pracy mogłam sprawić radość.

            zdjęcie i wykonanie maskotki Barbara Chomko

zdjęcie i wykonanie maskotki Barbara Chomko


zdjęcie i wykonanie maskotki Barbara Chomko


             zdjęcie i wykonanie maskotki Barbara Chomko

Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła pochwalić się kolejnymi pracami :), bo lista oczekujących na realizację swoich zamówień jest spora.