środa, 7 grudnia 2016

Powrót Na romantyczną nutę



To najsmutniejsze że…

nie ma słów, z którymi szłabym z innym wyrazem
twarzy i w poezji, bo chociaż zniknąłeś, to jesteś
w tym samym miejscu, kiedy za plecami marzyłam
o odwróceniu biegu wskazówek, byś powrócił.

milczysz, A ja tak lubię pisać do ciebie o wszystkim,
co było i nie minęło, odkąd ostatnie westchnienie
zamknęło okno na świat z mojej wyobraźni tworzonej
mimo zimowej aury i wślizgu do krainy wspomnień.


2016.12.07

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Powrót Na romantyczną nutę



Tamtego dnia byłam…

W mikołajkowym nastroju czekając na choćby wyraz
małego szaleństwa w postaci romantycznej koperty
z zawartością miłą nie tylko dla oka, ale i wnętrza
oczekującego na czerwień policzków i drżenie.

pełna podziwu zbierałam odwagę, tylko szepcząc,
że rozkoszne marzenie zaszeleści pod poduszką.
dzisiaj otulona zwątpieniem myślę, że jedynie piosenki
znajdują się same, bo złudzenia potrafią zawieść.


2016.12.05


sobota, 3 grudnia 2016

Powrót Na romantyczną nutę


Jestem…

Gdybyś mnie szukał w każdym wierszu i piosence,
a nawet o parę przecznic, ulic zakrętów do serca.
to właśnie dzisiaj czuję pociąg i pęd w ramiona miasta,
które przywita zamiast źrenic pełnych przyciągania.

malowałeś każdy dzień i dlatego uwielbiałam
czekać między słowami innych też, bo takie połączenia
wpasowane w sytuacje dawały więcej niż cokolwiek
mogłabym wymarzyć, dlatego uwierzę że kiedyś wypełnisz.


2016.12.03

piątek, 2 grudnia 2016

Powrót Na romantyczną nutę



Moje…

Sny – pragnienia chowam w dźwiękach i słowach,
by żyły rytmem zapisanych, nie tylko wspomnień,
ale najgorętszych westchnień na zimową porę,
w której raz topnieję i skraplam, a raz zamarzam.

krótkie dni sprzyjają, by w mroku nie szukać
przyspieszonego biegu do wglądu w źrenice, a jednak
każdy poranek patrzy tym samym zachwytem
w najpiękniejszy kadr z uśmiechem na zawsze.


2016.12.02