środa, 6 lipca 2016

Nowa Niecodzienna z domieszką Codzienności oraz Słowem.

Drodzy Czytelnicy.


Blogowanie zaczęłam od bardzo dawna (2007 roku). Wiele blogowych wpisów już poza mną i mają swoje miejsce w domowym archiwum. I mam nadzieję, że wiele jeszcze przede mną.
W swojej "twórczej" historii gościłam na wielu portalach internetowych, ale kiedy tylko uznałam, że kolejne miejsce jest tym, które wolę od poprzedniego, pakowałam manatki i zagnieżdżałam się na nowo.
Na bloggerze pojawiłam się w roku 2011, ale w tym roku (2016) cały blog powędrował również do archiwum i moje Niecodzienna - Codzienność stała się Niecodzienna.
Będąc w trudnym położeniu życiowym i w pewnym zawieszeniu twórczym, nie widziałam sensu pisania o mojej codzienności, stąd stałam się (ja i moja platforma blogowa) Niecodzienna, a wszystkie opublikowane wpisy zniknęły.
Jednak pasja zapisywania myśli w przeróżnej formie nigdy nie zniknęła i nadal tworzyłam (może mniej intensywnie na blogu), to co dawało wyraz mojego wnętrza.
Z nosem w prozie (nie tylko życia) nie zapominałam o poezji, którą publikowałam, odkąd nabrałam sił na wyjście z dołka chwilowego zagubienia.
Od drugiego lipca postanowiłam pokazać swoją twórczość inaczej. Dzięki Listom do czytelników, platformie mojej przyjaciółki, poznałam nowe miejsce, w którym zagościłam i czuję się tam dobrze, bo tam jestem Słowem.

W zakładce obok, pod odnośnikiem: Twórczość, jest link do mojego nowego bloga, w którym zamieściłam wiele informacji na temat mojej twórczości, te informacje z czasem będą rosnąć, bądź niejako ewoluować.
Nie chcąc rozstawać się z tym miejscem (bloggerem), postanowiłam je również poprowadzić, w sposób swojej wizji, a jak będzie z wypełnieniem tego zamiaru czas pokaże. Może nawet czasami powrócę do Codzienności.

Dopiero dzisiaj uznałam, że moim Czytelnikom należy się jakieś wyjaśnienie, dlaczego blogowe wpisy nagle zniknęły.

Nie martwcie się zatem, bo nadal będę "blogerką", a przede wszystkim autorką swoich myśli i wpisów.

Wielu z Was na pewno pamięta moje środowe felietony, które może ponownie będą opublikowane, ale zanim to się stanie, to już dzisiaj zapraszam na nowy środowy felieton (dzisiejszy) na moim nowym blogu.



Życząc wszystkim dobrej nocy dziękuję, że od tak dawna jesteście ze mną, nawet gdy tylko po cichu zmieniając cyferki w liczbie odwiedzin.
Pozdrawiam.




4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. ;) a jednak, nie każdy jest cichy :D. Kingo, buziak :*

      Usuń
    2. cieszę się Basiu, że wróciłaś

      Usuń
    3. A ja cieszę się, że tu zaglądasz, Jadziu :)

      Usuń