piątek, 7 kwietnia 2017

Niecodzienna



Na wiosnę

Wewnętrzny nadmiar szaleństwa 
może burzyć i grzmieć, a nawet wiać,
bo najwidoczniejszy wyraz spokoju
ma twarzowe zawieszenie w lustrze

i kolejny poranek bez powrotu.
Mnożenie marzeń dzieli bardziej,
kiedy każdemu odjąć uśmiech od losu.
Dlatego dodaję od siebie rumieniec

i rozwiane myśli, że można połączyć
zielone pędy z zakorzenieniem w czerń.
Taka pora, której czas tyka znacząco,
mimo permanentnej ciszy i wylęgu strachu.


2017.04.07

2 komentarze:

  1. wiosną nachodzą nas nostalgiczne westchnienia - "po zimie"
    z nadzieją na lepsze -

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna zawsze wzbudza te mieszane ;)

      Usuń