sobota, 1 kwietnia 2017

Zapraszam do zabawy.

"Oferta jaką przeczytałam była fascynująca i jak na moje zdołowane wnętrze, bardzo na czasie. To, co przeczytałam brzmiało tak:

~ Oferujemy niezapomniane oderwanie się od Ziemi. Twój lot w inny wymiar może się spełnić, tylko pozwól sobie pomóc i wykorzystaj szansę na wieczność. To nie bujanie w obłokach ani chwyt reklamowy, to wielka podróż do księżycowych marzeń, które sam(a) sobie zafundujesz, jeśli potrafisz śnić na jawie. Wystarczy, że wypełnisz ankietę i zamkniesz oczy, a my zajmiemy się twoją podróżą w nieznane, ale upragnione miejsce, gdzie odnajdziesz to, czego zawsze pragnąłeś (pragnęłaś).~

            Zafascynowana przekazem postanowiłam z niego skorzystać. Przecież nie miałam nic do stracenia. "



"Na stole stał laptop pozostawiony od wczoraj z otwartą stroną zachęcającej oferty. W pierwszym momencie zadrżałam, ale za chwilę zrobiło mi się wszystko jedno. Tyle razy już żegnałam się z Ziemią, więc i tym razem wiedziałam, że zniosę wszystko, byle być dalej od upiornej rzeczywistości. Przeczytałam całą procedurę podróży i to, jakie warunki musiałam spełnić. Największym moim atutem był fakt, że miałam ogromną wyobraźnię niezbędną, jak się okazało do tego budzącego zachwyt doświadczenia. Ubrałam się w najlepszy ciuch, zrobiłam staranny makijaż, zjadłam ostatni posiłek i spojrzałam w lustro,(...)" " (...) na moim ciele nie było wystrzałowej kiecki, a zwyczajne wygodne ubranie. Przecież na Księżycu musiałam czuć się wygodnie."

"Wiedziałam dokładnie co robić, by osiągnąć cel. Czy mój odlot w nieznane był wyważonym i przemyślanym posunięciem, tego nie wiedziałam, ale chciałam mieć to już za sobą. (...)
Zabrałam się do wypełniania ankiety. Chwilami irytowała prostotą pytań i odpowiedzi, które pozakreślałam w ciągu paru minut. Na dole widniało ostatnie pytanie będące kluczem do podróży w inny wymiar, a brzmiało tak:

~ Czy przemyślałeś (przemyślałaś) swoją decyzję?~

            Poczułam moment zawahania, bo od naciśnięcia litery T lub N zależało teraz wszystko to, co mogłam zyskać lub utracić. Jednak nie poddałam się chwilowej niepewności i świadoma swojego czynu nacisnęłam T – tak.
            Poczułam nagłe zawirowanie i zamknęłam oczy. Chciałam jak najszybciej zapomnieć o tym, co nazbyt realnie przytłaczało i zaburzało radość z istnienia miłości. Lecąc w przestrzeń nagle otwartej drogi trwałam w poczuciu, że wibracje były znajome. W końcu tyle razy byłam wyrywana z objęć ziemskich pieleszy, że powinnam przywyknąć do takich stanów. Jednak to doznanie było mniej bolesne. Pamiętałam o wskazówkach, które mówiły, że jeśli poczuję, że dotarłam na wybrane miejsce, to wtedy będę mogła otworzyć oczy. Kurczowo zaciskane powieki czekały na moment rozluźnienia, który według mnie powinien zaraz nastąpić, a przynajmniej taką miałam nadzieję. Czułam pęd zimnego powietrza baraszkującego na mojej twarzy. W głowie miałam już tylko jedno pragnienie." 


P.S. Czego pragnęła bohaterka z zacytowanej przeze mnie powieści? (Najlepsze wypowiedzi zostaną nagrodzone!!! Nagrodą będzie książką, z której pochodzą cytaty. Jeśli ktoś poda tytuł książki i imię bohaterki zostanie nagrodzony podwójnie."



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz