niedziela, 23 lipca 2017

Moje weekendowe rękodzieło

Trzymanie w ręku szydełka, drutów, czy igły towarzyszyło mi od dzieciństwa. W arkana tak wspanialej przygody z rękodziełem wprowadziła mnie moja Mama, za co jestem jej bardzo wdzięczna. 
Robótki ręczne to coś co daje satysfakcję, ale wymaga cierpliwości i przede wszystkim chęci, samozaparcia, o czasie nie wspomnę, bo ten zawsze za szybko goni.
Ponieważ od dawna korciło mnie, by moje ręce coś wyczarowały, więc wzięłam szydełko i schemat (Anna specjalna nr 2/17) i tak oto powstał smok, smoczątko, które wydziergałam na prośbę właściciela maskotki, a teraz cieszy jego oczy. Moje również, że poprzez dwudniowy nakład pracy mogłam sprawić radość.

            zdjęcie i wykonanie maskotki Barbara Chomko

zdjęcie i wykonanie maskotki Barbara Chomko


zdjęcie i wykonanie maskotki Barbara Chomko


             zdjęcie i wykonanie maskotki Barbara Chomko

Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła pochwalić się kolejnymi pracami :), bo lista oczekujących na realizację swoich zamówień jest spora.

2 komentarze:

  1. ooo, Basiu, przepiękne!
    Kobieta wielu talentów! Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D, mam nadzieję, że i Wam coś niedługo wyczaruję ;).

      Usuń