sobota, 8 lipca 2017

W chorym widzie



Pakiet męki

Sklejone pole widzenia rozkleja czas
oczekiwania na polepszenie myśli,
bo w rozgorączkowanym stanie
płonie każdy oddech trudnej egzystencji.

Dobrnąwszy do "apogeum" walczę 
przecierając chwilowe rozmazanie wizji,
w której zrywy i porywy wewnętrzne
zwiastują kolejną falę wstrząsających

dreszczy i chrypiącego wyrzutu: ile jeszcze?!
Świst przełykanego zwątpienia porusza
strunę odczuwalnie i z boleśnie świdrującym
zniechęceniem opadam w poduszkę.
2017.07.08




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz